Skip to content
Menu
0
Your cart is empty. Go to Shop

 

Hi guys!

Moi uczniowie to wspaniałe osoby – zdeterminowani, pracowici i robiący ogromne postępy. Mogłabym napisać tekst o każdym z nich. Ale postanowiłam wybrać jedną osobę, która przełamuje uprzedzenia i stereotypy dotyczące nauki języka. Zosia zgłosiła się do mnie jako „przypadek beznadziejny” – po wielu latach nauki bardzo trudno jej było złożyć choć jedno poprawne zdanie. Główną przeszkodą jest głęboka dysleksja. Mimo to Zosia na każdych zajęciach robi na mnie niesamowite wrażenie.

Naprawdę wiele lekcji spędziłyśmy na powtarzaniu i szlifowaniu podstaw – członkowie rodziny, czasownik „can”, dialogi w sklepie i tym podobne. Mimo braków na każdych zajęciach rozmawiałyśmy z Zosią na różne tematy. Początkowo Zosia często wspomagała się polskim, pytała mnie o tłumaczenia, ja sama musiałam sporo mówić po polsku, tak żeby wszystko było zrozumiałe. Obecnie żadna z tych rzeczy prawie w ogóle się nie zdarza. Zosia mówi płynnie, o tłumaczenia prosi rzadko, a ja mogę swobodnie posługiwać się angielskim. Absolutnie nie jest to wyłącznie moja zasługa – jestem tylko pomocnikiem i motywatorem. To Zosia jest autorką swoich sukcesów.

Jak tego dokonała? Na to składa się kilka bardzo ważnych czynników.

 

Składniki sukcesu Zosi

1. Determinacja – wiele razy słyszałam z ust Zosi „ja się chyba nigdy nie nauczę”. I po takim zdaniu brałyśmy się dalej do roboty. Owszem są rzeczy, które są wyjątkowo trudne, słowa, które prawie zawsze się mylą. Mimo to Zosia wie, że angielski jest niezwykle przydatny i nawet jeśli nie będzie idealnie, to i tak musimy ćwiczyć. Jej błędy to naprawdę drobna sprawa przy jej aktualnej wiedzy.

2. Anglojęzyczne treści – największy skok w postępach u Zosi zauważyłam po tym, gdy w jej życiu pojawiły się filmiki z youtube po angielsku. Zosia sama znajduje treści, które ją interesują i z tego co się orientuję niekoniecznie są one „ambitne” – i bardzo dobrze! Obejrzenie „daily vloga” blogerki lifestylowej może dać nam wię